Czym jest apitoksynoterapia?

Nikt nie wątpi w skuteczność apifitoterapi, czyli leczenia miodami połączonymi z aromatycznymi wywarami z ziół takimi jak skrzyp polny. Okazuje się jednak, że dość ciekawą alternatywą jest leczenie…jadem pszczelim. To nie żarty. Jad pszczeli ma specyficzny zapach i smak – cierpki i gorzki. Jest koloru bezbarwnego i stosuje się go przede wszystkim jako środek przeciwbakteryjny, ściągający, przeciwzapalny. Innymi jego zaletami jest łagodzenie nerwobóli oraz schorzeń reumatycznych. Takie leczenie polega na…kąsaniu. Żywe pszczoły umieszczone są w specjalnej strzykawce, które zakończona jest gazą. Strzykawkę kieruję się wybrane miejsce na ciele człowieka i wymusza kilkukrotne ukąszenia. Żądło, które zostaje w skórze zostawia się na tam na określony czas. Zwykle jest to seria około 20-30 użądleń i w ciągu kolejnych dni, zwiększa się ich częstotliwość. Nawet do 200. Brzmi przerażająco, ale działa niezwykle skutecznie. Ostatnio zaczęto stosować tę metodę w przypadku astmy oskrzelowej oraz różnych chorobach o podłożu ginekologicznym. Jad pszczół umieszczany jest także w maściach, co jest idealną terapią dla opornych, którzy boją się ukłuć. Należy jednak pamiętać o przeciwwskazaniach. Nie wolno stosować jadu u kobiet w ciąży, dzieci i osób starszych i oczywiście uczulonych na jad pszczeli.

Both comments and pings are currently closed.